ps. No nie wiem kto to pisał ale coś mi się wydaje, że zostałam pominięta - Dzięki, Anka
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kolejny blog i 2 z serii wyjazd gdzieś i nie wiadomo po co. Gdzie, to wskazuje tytuł, po co - wiadomo po dobrą zabawę i niezapomniane przeżycia. Mamy nadzieję że będziecie nam towarzyszyli od początku do końca wycieczki lub naszego końca. Żeby wszystkim było łatwiej za nami nadążyć to w kolejności alfabetycznej przedstawiamy uczestników wyprawy: Anka, Darek, Domi, Dominika, Grażyna, Iwona, Jacek, Kasia, Kasia M, Krzyś-Borek, Krzyś-Gluś, Łukasz, Marta, Marek, Tomek, Robert, Seba, Sonia.
Do tej poty mnie boli, gdy na to patrze. AŁĆ!
OdpowiedzUsuńAle Dziad cały czas zapewnia, że bólu nie czuł nic a nic. I ja chyba wiem dlaczego :-)
RUUUUUUUM! :-P