środa, 5 maja 2010

Muminki Do The Bang Kok

no wiec zaczello sie niewinnie. Ot wycieczka na PEAK. Taki tam spacerek i podziwianie z gory tego , co na dole (Taki Hrubieszow w powiedzmy 2498 roku) czyli Honk Kong z lotu ptaka. No wlasnie













Wkrotce wydarzenia przybraly zupelnie niespodziewany obrot..





















Jak spiewala SGPW "chlop zywemu nie przepusci..". Jasiek nie odpusci nawet lokalnemy bozyszcze z wosku..


NO dobra... ja tez sobie pozwolilem na male "conieco":

5 komentarzy:

  1. Jaaaaaasiek taaaak trzymaj :) ja też kocham Bruce Lee :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ...przecież każde z nas miało na to ochotę... ;-)
    Brawo Jasiek!!!
    A on żyje? Czy go jednak dorwali i zlinczowali? :-P

    P.S.
    Też tam bylim ale widok był taki jakiś... nie, nie było widoku. Chmury były. Ale takie ładne, chińskie chmury :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Reasumując:
    a) Jasiek lubi robić loda
    b) Marek lubi od tyłu
    c) Bruce Lee lubi Jaśka i Marka

    :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. W wosk jest łatwiej ;) - spróbujcie z tym w Alei Gwiazd - tamten jest dopiero twardy i nieczuły :):):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten z Alei Gwiazd miał już z Wami chłopaki zdaje się do czynienia...
    Prosze spojrzeć na poprzedni post Wspomnienia Lenia i fotę Mistrza. Szczególną uwagę proszę zwrócić na to, że został podwójnie (!) ogrodzony :-)
    Hm... mam jakieś przeczucie, że wspomniany Mistrz został przez Was Panowie całkiem sooolidnie wypieszczony ;-) Może wielokrotnie...?

    Przyznać mi się: kiedy byliście ostatnio w HKG?

    OdpowiedzUsuń