czuwa nad nami jak się przedzieramy przez dżunglę..
Marek uczy nas jogi
a Grażynka cały czas w robocie - tym razem "zarabia" jako fryzjerka
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kolejny blog i 2 z serii wyjazd gdzieś i nie wiadomo po co. Gdzie, to wskazuje tytuł, po co - wiadomo po dobrą zabawę i niezapomniane przeżycia. Mamy nadzieję że będziecie nam towarzyszyli od początku do końca wycieczki lub naszego końca. Żeby wszystkim było łatwiej za nami nadążyć to w kolejności alfabetycznej przedstawiamy uczestników wyprawy: Anka, Darek, Domi, Dominika, Grażyna, Iwona, Jacek, Kasia, Kasia M, Krzyś-Borek, Krzyś-Gluś, Łukasz, Marta, Marek, Tomek, Robert, Seba, Sonia.
a na skałkach to pewnie używa się sprzętu... MAMUT... ;-)... przy jodze pamiętajcie aby pobudzać punkt Kundaliniego ;-) hahaha
OdpowiedzUsuń