Miny mówią same za siebie ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kolejny blog i 2 z serii wyjazd gdzieś i nie wiadomo po co. Gdzie, to wskazuje tytuł, po co - wiadomo po dobrą zabawę i niezapomniane przeżycia. Mamy nadzieję że będziecie nam towarzyszyli od początku do końca wycieczki lub naszego końca. Żeby wszystkim było łatwiej za nami nadążyć to w kolejności alfabetycznej przedstawiamy uczestników wyprawy: Anka, Darek, Domi, Dominika, Grażyna, Iwona, Jacek, Kasia, Kasia M, Krzyś-Borek, Krzyś-Gluś, Łukasz, Marta, Marek, Tomek, Robert, Seba, Sonia.
widać kto wróci zdrowy do domu...
OdpowiedzUsuńpierwszy komentarz i już pomyłka... zdrowi wrócą oczywiście Ci, co piją coca cole...
OdpowiedzUsuńKurde, miny moze nie byly tegie od poczatku i nie u wszystkich ale... zjedli wszyscy, wszystkim smakowalo 'jakumamy' i wszyscy byli potem zdrowi i zadowoleni, ze kontenta bym dodala :-) nie wspomne ze ta wyzera z garow nas mega najadla, rum nas niezle napoil i za szesciu ludzia zaplacilismy uwaga... jakies 24 zeta? Pysznie, pieknie, milo, cieplo, tanio... i o co wam cho?! ;-)
OdpowiedzUsuń