to tam , gdzie mnie nie bylo..
a to tam, gdzie bylem..
Kolejny blog i 2 z serii wyjazd gdzieś i nie wiadomo po co. Gdzie, to wskazuje tytuł, po co - wiadomo po dobrą zabawę i niezapomniane przeżycia. Mamy nadzieję że będziecie nam towarzyszyli od początku do końca wycieczki lub naszego końca. Żeby wszystkim było łatwiej za nami nadążyć to w kolejności alfabetycznej przedstawiamy uczestników wyprawy: Anka, Darek, Domi, Dominika, Grażyna, Iwona, Jacek, Kasia, Kasia M, Krzyś-Borek, Krzyś-Gluś, Łukasz, Marta, Marek, Tomek, Robert, Seba, Sonia.
Markku Ty to nie masz spania :) 2 w nocy a Ty przy kompie siedzisz :)
OdpowiedzUsuńJa tam od razu wiedzialam ze to istny mol internetowy ;-))) hyhy
OdpowiedzUsuńto nie to o czym myslicie.. proboje online check-in. Niestety, jak wiekszość z nas borykam się z odmiennym stanem rodaków.Poza tym ja juz sie przestawiam na Wasz czas. I jeszcze, że dawno nie oglądałem filmów.
OdpowiedzUsuńJa sie jakoś przestawiłam bez większego bólu. Jakbym najdalej w Biłgoraju była.
OdpowiedzUsuńTeraz siedze i przeglądam nasze foty (póki co z Dominiowego i Makarowego aparatu) i nie moge przestać się uśmiechać :-) Hmmm, a jak mi tak zostanie??? Czekam na oferte zagrania Jokera w następnym Batmanie ;-)
Alez piekne zdjecia!!!
OdpowiedzUsuńZamarzam tutaj w Niemczych przy 8°C, ale wasze zdjecia daja tyle ciepla! Dzieki!!
Caluski i dozobaczenia w Polsce!